Ktoś właśnie umarł. Co zrobić teraz
Najpierw jeden telefon. Wybierzcie sytuację, która pasuje do Waszej. Reszta spraw poczeka do jutra i nic przez noc nie przepadnie.
Treść przejrzana . Nie zakładamy konta i o nic nie pytamy.
W domu, po chorobie albo ze starości
Dzwonicie do: przychodnia albo nocna i świąteczna opieka zdrowotna
Gdy ktoś umiera w domu po chorobie lub ze starości, zgon stwierdza lekarz. W godzinach pracy przychodni dzwonisz do lekarza rodzinnego, wieczorem, w nocy i w weekend do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Lekarz wystawia kartę zgonu, bez której nie zgłosisz zgonu w urzędzie.
- Zadzwoń do przychodni, w której osoba była zapisana, albo do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
- Nie przenoś ciała i nie zaczynaj sprzątania, poczekaj na lekarza.
- Odbierz kartę zgonu i sprawdź, czy dane osobowe są bez literówek. Błąd trzeba poprawić od razu, bo później blokuje wszystko.
- Dopiero po stwierdzeniu zgonu dzwoń do zakładu pogrzebowego po odbiór ciała.
Nie masz obowiązku korzystać z zakładu pogrzebowego, który sam się zgłosi albo zostanie polecony przez pogotowie. Wybór należy do rodziny.
W szpitalu, hospicjum albo domu opieki
Dzwonicie do: oddział, na którym leżała ta osoba
Gdy śmierć nastąpiła w szpitalu, hospicjum albo domu opieki, kartę zgonu wystawia lekarz placówki. Odbierasz ją zwykle w administracji albo na oddziale, w godzinach pracy sekretariatu. Placówka przechowuje ciało do czasu odbioru przez zakład pogrzebowy, zwykle przez 72 godziny bez dodatkowej opłaty.
- Zadzwoń na oddział i zapytaj, gdzie i w jakich godzinach odbierzesz kartę zgonu.
- Sprawdź poprawność danych osobowych na karcie, zanim wyjdziesz z budynku.
- Odbierz rzeczy osobiste, dokumenty i wartościowe przedmioty, podpisując protokół.
- Zapytaj, do kiedy placówka przechowuje ciało bez opłaty i przekaż tę datę zakładowi pogrzebowemu.
Szpital nie może narzucić Ci konkretnego zakładu pogrzebowego ani pobierać opłaty za wskazanie firmy. Wybór jest Twój.
Nagle, w wypadku albo w miejscu publicznym
Dzwonicie do: 112
Przy nagłej śmierci, wypadku albo śmierci w miejscu publicznym dzwonisz pod 112. Na miejsce przyjeżdża zespół ratownictwa i policja. O tym, czy będzie sekcja zwłok, decyduje prokurator. W takiej sytuacji ciało trafia najpierw do zakładu medycyny sądowej, a nie do zakładu pogrzebowego.
- Zadzwoń pod 112 i opisz sytuację.
- Nie przenoś ciała ani nie porządkuj miejsca, dopóki policja nie zakończy czynności.
- Zapisz, kto prowadzi sprawę: numer telefonu, jednostka policji, numer sprawy w prokuraturze.
- Zapytaj, kiedy i gdzie odbierzesz kartę zgonu, bo przy sekcji wystawia ją zakład medycyny sądowej.
- Dopiero po zwolnieniu ciała ustalasz z zakładem pogrzebowym odbiór.
Przy sekcji zwłok termin pogrzebu przesuwa się o kilka dni. To normalne i nie jest niczyją winą. Nie umawiaj ceremonii, dopóki nie masz zgody na wydanie ciała.
Co po tym telefonie
Kolejne dni to zgłoszenie zgonu w urzędzie, pogrzeb i zasiłek. Wszystko jest opisane po kolei i nic z tego nie trzeba robić dziś w nocy.
Pytania z tej pierwszej nocy
- Kogo wezwać, gdy ktoś umarł w domu?
- Lekarza, który stwierdzi zgon: w godzinach pracy przychodni lekarza rodzinnego, a wieczorem, w nocy i w weekend nocną i świąteczną opiekę zdrowotną. Lekarz wystawia kartę zgonu, bez której nie zgłosisz zgonu w urzędzie stanu cywilnego i nie odbędzie się pogrzeb. Do zakładu pogrzebowego dzwoni się dopiero po stwierdzeniu zgonu.
- Czy trzeba dzwonić pod 112, gdy ktoś umarł w domu po chorobie?
- Nie. Numer 112 jest przy śmierci nagłej, wypadku i śmierci w miejscu publicznym. Przy spodziewanej śmierci po chorobie wzywa się lekarza, a nie ratownictwo.
- Ile czasu jest na zgłoszenie zgonu w urzędzie?
- Trzy dni od dnia sporządzenia karty zgonu, a przy chorobie zakaźnej 24 godziny. Zgłoszenia dokonuje się w urzędzie stanu cywilnego właściwym dla miejsca zgonu, z kartą zgonu i dowodem osobistym osoby zmarłej.